Yeho

Siedziałem nieruchomo i ślepo wpatrywałem się w kąt ciemnego pokoju. Nie wiem, ile czasu upłynęło, ale za oknami była już noc. Wyglądało na to, że obrady rządu już się skończyły, a on zmierzał w tę stronę, bo na zewnątrz zrobiło się głośno. Odwróciłem głowę i wpatrywałem się teraz w drzwi, które już po chwili otworzyły się, a on wszedł do środka.

Yeho? – Spojrzał na mnie zaskoczony. – Myślałem, że zabawisz trochę dłużej w Pałacu Kwiatów.

Odesłałem moją siostrę z powrotem, Wasza Wysokość.

Dlaczego? Przecież dopiero co się spotkaliście.

Szedł w moją stronę wyraźnie zaciekawiony. Był bardzo elegancki i przystojny. Piękny, młody imperator, silny i potężny. Na sam widok tej twarzy chciałem się uśmiechnąć, ale nie potrafiłem.

Yeho?

Powiedziałeś im, aby zostali imperialnymi dostawcami?

Ach… – Zrobił zakłopotaną minę. – Powiedziałem jej, żeby ci nie mówiła, ale widocznie twoja siostra szepnęła ci o tym słowo.

Tak.

To nie jest coś, czym powinieneś się martwić. To zależy od nich, chociaż osobiście myślę, że to bardzo dobry pomysł. Słyszałem, że to opłacalne zajęcie, gdy jest się dostawcą towarów do pałacu imperialnego.

Tak, też o tym słyszałem. Ponieważ zyski są bardzo duże, tylko ci najwięksi kupcy mogą sobie na to pozwolić.

Westchnął, słysząc mój szorstki ton głosu.

Wiedziałem, że ci się to nie spodoba. Dlatego powiedziałem jej, aby ci o niczym nie mówiła.

Wasza Wysokość. – Nie mogłem dużej tego znieść i gwałtownie wstałem z miejsca. – Majątek kupiecki mojej siostry jest bardzo mały, nawet w porównaniu do innych kupców z tego małego królestwa, z którego pochodzę. Jak mogą stać się imperialnymi dostawcami? To niemożliwe!

Dlaczego nie? Wypłacimy im dużą zaliczkę i kupimy towary. Jaka jest różnica pomiędzy małym a wielkim kupcem? Widziałem jej męża. Wygląda na miłego i utalentowanego człowieka.

Czy chcesz sprawić, abym opuścił ten pałac? – W końcu to powiedziałem. Jego ramiona znieruchomiały w jednej chwili.

– …O czym ty mówisz?

Jeśli drobny kupiec z małego królestwa stanie się dostawcą pałacu imperialnego, ludzie będą mówić, że to zwykłe faworyzowanie. Jestem jedyną konkubiną z tego małego królestwa i czyż nie posiadam twych wielkich względów? Zdajesz sobie sprawę, jak splami to twoją reputację, jeśli ludzie zaczną mówić, że ci dwoje zostali imperialnymi dostawcami dzięki mojemu wstawiennictwu u ciebie?

To nie jest coś, czym powinieneś się martwić.

Jego surowy ton sprawił, że zadrżałem, jednak już po chwili cicho powiedziałam:

Nie rób tego.

– …Znowu te słowa?

Wasza Wysokość, to moja siostra. Nie pozwól, aby została wmieszana w tę całą dziwną sytuację. To bardzo mili ludzie. Przebyli tutaj tę całą drogę, bo martwili się o mnie. Nie przyjechali tutaj po żadne inne korzyści.

Wiem.

Skoro o tym wiesz, to nie powinieneś tego robić. Pozwól im spokojnie żyć, jakbyś nigdy ich nie znał… Też jej to powiedziałam, poprosiłem, by zapomniała, że kiedykolwiek miała takiego brata jak ja. Żeby była szczęśliwa. Długo z nią rozmawiałem, ale ostatecznie zgodziła się ze mną. Jakby na to czekała, czekała na moje pozwolenie, aby odejść i żyć spokojnie. Jej mąż jest taki sam. – Cesarz niczego nie odpowiedział, tylko patrzył na mnie. Westchnąłem i dodałem: – Wiem, że wezwałeś tu moją siostrę, ponieważ wyglądałem na smutnego i samotnego. – Wciąż na mnie patrzył i milczał. – Wezwałeś ją w nadziei, że przywyknę do tego miejsca i nie będę starał się uciec z pałacu, jeśli moja Hye tu będzie, prawda?

Wiesz o tym, a i tak wciąż narzekasz? – odpowiedział nagle tonem, jakby się ze mną droczył, co sprawiło, że lekko się uśmiechnąłem.

Przecież ja nie potrafię uciec daleko, prawda? Czy widziałeś mnie, abym kiedykolwiek wychodził poza mury twego pałacu? Proszę cię, po prostu zostaw moją siostrę i jej męża samym sobie.

Gdy tylko to powiedziałem, on spojrzał mi głęboko w oczy i wyszeptał jakby sam do siebie:

Nie mówisz, że nie będziesz próbował odejść.

Cicho opuściłem głowę, słysząc jego słowa. Westchnął i podszedł do mnie, delikatnie unosząc mój podbródek.

Dobrze. Rozumiem. Zrobię to, skoro tego chcesz.

Pogładził mnie po ramieniu i delikatnie pocałował w usta.

Tłumaczenie: Polandread

2 myśli na temat “Yeho

  1. Właśnie zrobiłem sobie białą herbatę, siadłem w fotelu, patrzę – a tu Yeho! Od razu mi lepiej po ciężkim dniu. Dziękuję bardzo za tłumaczenie https://dra-caena.eu/wp-content/plugins/wp-monalisa/icons/25.gif

  2. Polandread dziękuje, dziękuje bardzo dziękuje to było pyszne https://dra-caena.eu/wp-content/plugins/wp-monalisa/icons/25.gifhttps://dra-caena.eu/wp-content/plugins/wp-monalisa/icons/04.gif cholera chyba naprawdę zgłodniałamhttps://dra-caena.eu/wp-content/plugins/wp-monalisa/icons/11.gif

Dodaj komentarz

https://dra-caena.eu/wp-content/plugins/wp-monalisa/icons/wut.png 
https://dra-caena.eu/wp-content/plugins/wp-monalisa/icons/owo.png 
https://dra-caena.eu/wp-content/plugins/wp-monalisa/icons/no.png 
https://dra-caena.eu/wp-content/plugins/wp-monalisa/icons/omo.png 
https://dra-caena.eu/wp-content/plugins/wp-monalisa/icons/02.gif 
https://dra-caena.eu/wp-content/plugins/wp-monalisa/icons/04.gif 
https://dra-caena.eu/wp-content/plugins/wp-monalisa/icons/09.gif 
https://dra-caena.eu/wp-content/plugins/wp-monalisa/icons/15.gif 
https://dra-caena.eu/wp-content/plugins/wp-monalisa/icons/21.gif 
https://dra-caena.eu/wp-content/plugins/wp-monalisa/icons/25.gif 
https://dra-caena.eu/wp-content/plugins/wp-monalisa/icons/28.gif 
https://dra-caena.eu/wp-content/plugins/wp-monalisa/icons/23.gif 
https://dra-caena.eu/wp-content/plugins/wp-monalisa/icons/06.gif 
https://dra-caena.eu/wp-content/plugins/wp-monalisa/icons/07.gif 
https://dra-caena.eu/wp-content/plugins/wp-monalisa/icons/19.gif 
https://dra-caena.eu/wp-content/plugins/wp-monalisa/icons/11.gif 
 

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.